Skupienie na pracy.

Ile razy zdarzyło Ci się czegoś szukać? Nie dlatego, że nie pilnujesz swoich rzeczy, tylko zwyczajnie coś zaprzątnęło Twoje myśli. Byłaś zajęta i gdzieś automatycznie zrobiłaś coś, o czym zapomniałaś.

Kiedy pracuję skupiam się maksymalnie na tym co robię. Ludzie mi ufają, nie mogę ich zawieść. Wchodzę w rolę zawodową coacha, trenera, facylitatora i jestem w tym w 100%. Skupiam się na procesie jaki prowadzę, na ludziach, którzy w te procesy wchodzą, tak, aby czuli się zaopiekowani i mogli spokojnie uczyć się nowych rzeczy, bądź odkrywać siebie na nowo. Dokładnie tak, zajęłam się studentami na ostatnich wykładach. To był intensywny tydzień, dopiero co stanęłam na nogi po dłuższej chorobie i całą uwagę skierowałam na prowadzenie zajęć. Po warsztatach udałam się portierni oddać klucz od sali, pomyślałam również na zasadzie skojarzeń, o kluczyku od auta. Nie było go w torebce.

Rozpocznę od opowiedzenia Wam pewnej prawdziwej historii. Młoda Dziewczyna, utalentowana muzycznie, tanecznie, sportowo, aktorsko. Przykładna uczennica, jej zeszyt z języka polskiego uznawany był jako przykład – jak właściwie powinno się go prowadzić. Dziewczyna pełna zdrowia, uśmiechu, witalności, ambitna, wychowana w rodzinie pełnej miłości i w końcu zakochana. Jej pierwsza Prawdziwa Miłość z miasta rodzinnego. Sielanka trwa… Mija rok, dwa, trzy, lata. Czas na kolejne kroki. Studia, praca, przeprowadzka do innego miasta. Oboje to ekstrawertycy, wszędzie ich pełno i lubią ludzi z wzajemnością, lubią nowości i szukają nowych możliwości. Są żądni przygód i otwarci na wyzwania życia. Świetnie odnajdują się w nowym mieście, rozpoczynają studia na tej samej uczelni, mają ambitną i rozwojową pracę, poznają nowych ludzi, wspólne imprezy. Życie - bajka. Dla niej byli jednością, czymś niezniszczalnym i ona była bardzo od niego zależna - nie wyobrażała sobie żyć bez niego. Przecież prawie się z nim wychowała - 6,5 roku, to naprawdę sporo, a przynajmniej dość wystarczająco by tak czuć. Plany, plany, plany… przyszłość… rozumiecie? Wtedy jej siłą była WIELKA BEZWARUNKOWA MIŁOŚĆ do drugiego człowieka. I pewnego pięknego, słonecznego dnia w maju o godzinie 15-tej Dziewczyna czuje jak jej serce zaczyna szybciej bić. Pracując na infolinii i rozmawiając z klientem poczuła czyjąś obecność i wymówiła imię swojego Ukochanego. Wraca do domu bierze zdjęcie, przykłada do ust, całuje i mówi: „Jak dobrze, że jesteś”. W tym czasie otrzymuje telefon z informacją o śmierci swojego ukochanego. I nagle… cały świat umiera. Nie ma Go, nie ma Jej. Poczuła jak całe życie uchodzi z jej ciała. Pojawiła się niezgoda, strach, niedowierzanie, że mogło ją coś tak okrutnego spotkać, poczuła złość na Boga i wszystkich dookoła. A jeszcze następnego dnia zaczyna się sesja na uczelni. Chodziła w ciemnych okularach, ze spuszczoną głową. Ludzie opowiadali przeróżne historie, często też udawali, że jej nie widzą. Nie wiedzieli jak się zachować. Wróciła do swojego miasta rodzinnego. Nie pracowała miesiąc. Myślała, że zwariuje. Po trzech miesiącach wróciła do Trójmiasta. Musiała odnaleźć swoją siłę na funkcjonowanie samej, gdzie wcześniej była lękliwa i zależna. 

Danuta Sowińska: Czym jest dla Ciebie Anito projekt Baba z Jajami?

Anita Orzechowska: Jest moim dzieckiem, które poczęło się w bólach, a z ekscytacji się narodziło, to odwrotnie jak w życiu (śmiech). Projekt jest zwieńczeniem doświadczenia własnego, kobiet które dane mi było spotkać w życiu, wiedzy jaką nabyłam i towarzyszącej temu kreatywności - dlatego Baba z Jajami. Mam hopla na punkcie zielarstwa, prozdrowotnych właściwości części botaniki, dlatego użyję pewnej metafory, która ukazuje przekaz projektu. Najzdrowszy okaz nasienia dębu, dojrzały żołądź, aby wyrósł na silne, długowieczne drzewo potrzebuje prawidłowych warunków wzrostu wody, słońca i pozycji w ziemi - nie za płytko i nie za głęboko. Kiedy wszystko sprzyja wyrasta liścień. Roślina potrzebuje zarówno wody, energii słonecznej i minerałów z gleby jednocześnie w sposób zrównoważony, nadmiar bądź niedobór któregoś z czynników powoduje osłabienie, narażenie na choroby, pasożyty, czynniki atmosferyczne, którym nie potrafi stawić czoła. Na zewnątrz drzewo wygląda okazale, ale w środku pień robi się pusty i łamliwy. Tak samo my - kobiety - potrzebujemy równowagi. Projekt „Baba z jajami” pokaże jak tę równowagę osiągnąć, utrzymać ją i cieszyć się zdrowym i szczęśliwym życiem.